sobota, 15 października 2016

Mąż niedoskonały

Poniżej kilka myśli zebranych po 2 spotkaniu z książką "Cenniejsza niż perły."

Rozważ
„Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien.”(Mt 10,38)
„A zatem zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości.” (Ef 4,1-2)
„W tych rzeczach się ćwicz, cały im się oddaj, aby twój postęp widoczny był dla innych”. (1 Tm 4,15)

Co dla mnie znaczą słowa być godną swojego męża?

Która żona nie podejmuje swojego męża nie jest godna Jezusa. Mąż może być krzyżem, który przez sakrament chciałam wziąć i nie przyjmowanie go sprawia, że nie jestem godna Chrystusa, nie wypełniam Jego woli i zamysłu względem małżeństwa. Być godną swego męża to postępować w duchu obranego powołania, rozwijać zdolności jakimi Bóg obdarzył mnie do bycia żoną mojego męża, dbać o wzrastanie w byciu żoną. Mogę wzrastać poprzez troskę o swoją duszę i ducha oraz ciało. Bóg jest tym, który najlepiej wyznacza drogę i kierunek rozwoju, wszystkie mądre książki są komentarzem do Księgi Życia.
Być godną to iść za Jezusem i naśladować Go. Być blisko Pana Jezusa, nie bać się cierpienia, trudu i wyzwania. Naśladować męża w tym, co dobre, chociaż to może być dla mnie trudne. Dbać o swoje najważniejsze życiowe zadania. To być bardziej otwartą na potrzeby męża, dostrzegać dobre rzeczy, być łagodniejszą dla męża. Okazywać miłość w sposób twórczy. Znajdywać czas dla męża wieczorem i przygotowywać się do tego za dnia.
Stawiać sobie pytanie, czy to, co mnie najbardziej denerwuje w mężu to nie jest powód do mojej własnej przemiany? Okazywać łagodność w przekazywaniu czegoś, co mi nie pasuje u męża. To dawanie wolności mężowi przy umiejętności upominania go w ważnych sprawach- tak by nie urazić, ale zmotywować. To bycie obiektywną- dostrzeganie, że ja mam z tymi samymi rzeczami problem. To ulepszanie małżeństwa poprzez podjęcie pracy nad sobą.
Być godną to być wyrozumiałą dla ludzkiej słabości, także dla słabości męża. Być lepszą sama dla siebie i dla męża. Ja sama chcę być lepszą wersją siebie. Próbuję nie zepsuć męża (żeby był taki jak przed ślubem.
Być godną to patrzeć pozytywnie wobec trudności i być proaktywną. Być godną jako kobieta wiary, tak jak mój mąż jest mężczyzną wiary


Skąd w małżeństwie bierze się rozczarowanie małżonkiem oraz pokusa porównywania słabości z silnymi stronami mężczyzny?

Rozczarowanie małżonkiem bierze się przede wszystkim z grzechu pychy- jest to taka pokusa zmieniania małżonka, przy jednoczesnym zaniedbywaniu własnych słabości. Inną z przyczyn może być przyzwyczajenie się do dobra- wartościowe cechy męża stają się tak znane, że przestaje się je zauważać i doceniać. Brak wdzięczności i docenienia. Koncentrowanie się na słabościach i tym czego mąż nie dokonał, a nie w czym jest dobry. Niedocenianie daru jakim jest obecność męża. Patrzenie na pojedyncze wydarzenia a nie na całokształt. Wybiórczość. Zapominanie o tym, że mąż nie jest doskonały.
Rozczarowanie małżonkiem bierze się z rozczarowania sobą (wytykam słabości mężowi, żeby się lepiej poczuć) oraz z rozczarowania życiem, tym, że pewne plany i zamierzenia się nie udają tak jak ja to sobie wyobrażałam (zwalanie winy na to, że to wina męża). Krytykowanie męża, a szczególnie na forum. Skupianie się na trudnych rzeczach. Branie pod uwagę oceny innych i dołowanie się tym. Chęć przemiany drugiego człowieka według swojego ideału. Oczekiwania. Porównywanie mężów. Żona traktuje męża jakby był doskonały i umiał wszystko zrobić. Zapominanie o tym, że „wszyscy bowiem często upadamy”(Jk 3,2)

ŻADEN MĄŻ NIE JEST DOSKONAŁY, ALE CHCIAŁBY TAKIM BYĆ W OCZACH SWOJEJ ŻONY! ŻADEN MĄŻ NIE POTRAFI ZROBIĆ WSZYSTKIEGO! MOIM ZADANIEM JAKO ŻONY JEST DOSTRZEGANIE SILNYCH STRON MĘŻA I DOCENIENIE GO ZA TO KIM JEST I CO ROBI.


Co zrobię, żeby mój mąż czuł się doskonały? W jaki sposób go docenię? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz