wtorek, 15 października 2019

15 października 2019 - Dzień Dziecka Utraconego



Obchody Dnia Dziecka Utraconego pod patronatem Fundacji Evangelium Vitae we Wrocławiu odbędą się w tym roku dwustopniowo:
 
Pochówek dzieci martwo urodzonych, których Rodzice nie odebrali ze szpitala odbędzie się we wtorek 15 października 2019 r.  Ceremonia rozpocznie się Mszą św. o godz. 15.20 w kaplicy cmentarnej na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu. Po niej udamy się do grobowca dzieci, który znajduje się w kwaterze nr 79, po prawej stronie kaplicy.
 
O 19:30 Duszpasterstwo Akademickie MOST zaprasza na Mszę Świętą oraz wykłady na temat doświadczenia straty. Osobiście zapraszam na swój wykład dotyczący żałoby i radzenia sobie ze stratą dziecka od strony psychologicznej.

środa, 2 października 2019

SPOTKANIE 9 października 2019

Najbliższe spotkanie 9 października 2019 r. o godz 17.30. na Rydgiera w FEV we Wrocławiu. Czytamy rozdział "Serce przepełnione matczyną miłością" z tej książki:


10 cech matczynej miłości:

  1. Serce, które się modli. „Rozpoczynanie każdego dnia modlitwą o dzieci przynosi im korzyści na niezliczone sposoby, choćby to, że przyciąga je to bliżej do twojego serca.”
  2. Serce, które zaspokaja potrzeby. Matczyna miłość troskliwie i uprzejmie zaspokaja życiowe potrzeby swojej drogiej rodziny. Odkłada na bok siebie i okazuje miłość osobom w swoim domu poprzez dbanie o ich fizyczne potrzeby. 
     
    Czy ja tak okazuję miłość w swojej rodzinie? Troskliwie i uprzejmie?
     
  3. Serce które jest szczęśliwe. Dzieci potrzebują wiedzieć, że jesteśmy szczęśliwe w tym co robimy. „To wy kreujecie atmosferę w domu swoim nastawieniem.” „Gdy tylko zobaczysz [swoje dziecko], „rozjaśnij się” z entuzjazmem, zwłaszcza w swoim wyrazie twarzy i tonie głosu. To światło pochodzi z wewnętrznego przeświadczenia, że twoje dziecko jest cenne.”    
      
    Jaką atmosferę tworze swoim nastawieniem w domu? Czy rozjaśniam się na widok moich dzieci?
      
  4. Serce, które obdarowuje. ”(…) ktoś musi podjąć się zadania, polegającego na tym, że rodzina stanie się dziełem sztuki. Ktoś musi być budowniczym gniazda i dekoratorem wnętrz. Ktoś musi znaleźć czas na modlitwę i na planowanie niespodzianek. Ktoś musi postrzegać rodzinę, jako wartą walczenia o nią, wartą nazwania ją swoją karierą, wartą ciężkiej pracy kształcenia dzieci w pobożności, wartą nieustających prac związanych z prowadzeniem domu.” Dawaj hojnie, nie oczekując niczego w zamian.     
      
    Czy uznaję dawanie siebie (uśmiechu, radosnego przywitania, dobrego słowa, pocieszenia, zachęty, posiłku, ucha chętnego do słuchania etc.) za swoją rolę?     
      
  5. Serce lubiące zabawę. „Życie w twoim domu powinno być balem dla każdego członka rodziny.”     
      
    Czy rozwijam w sobie i dzieciach poczucie humoru- jak? Jak używam słowa „kocham” w kontekście aspektów codziennego życia? Czy posiłki są w naszym domu radosnym czasem na pokrzepienie i przyjemne towarzystwo?    
      
  6. Serce, które świętuje. Mt 5,41 ”Dlaczego by nie przejść dodatkowej mili i uczynić wszystko, co robisz wyjątkowym? Dlaczego by nie zmienić przyziemnych obowiązków w świętowanie?”     
      
    Moje sposoby na świętowanie to:...     
      
  7. Serce, które traktuje dzieci w sposób uprzywilejowany. „Tm 2,4 uczy nas, że mąż i dzieci mają zająć pierwsze miejsce wśród innych naszych ludzkich relacji i obowiązków. (…) Nie rozdawaj innym czegoś, czego najpierw nie rozdałaś w domu.”
  8. Serce, które jest skoncentrowane. Mt 6,24 „Strzeż się podwójnego zaangażowania. Przez „podwójne zaangażowanie” rozumiem wysiłki, aby skupić się na dzieciach i innych osobach w tym samym czasie.”     
      
      Jak okazuję dzieciom, że czas z nimi jest szczególny dla mnie?
     
  9. Serce, które jest obecne.”Nasza obecność w domu jest ważna. Żadna suma pieniędzy nigdy nie może być postawiona na miejsce wartości naszej obecności w domu po szkole, wieczorami, w nocy, oraz w weekendy i święta. (…) Nic nie może się z tym równać!”
  10. Serce, które jest ciche.””Gdy otwiera usta mówi mądrze, a jej język wypowiada dobre rady” Kochająca matka, której serce jest ciche nigdy nie rozgłasza żadnej krzywdzącej czy krytycznej informacji, niczego ani ogólnego ani szczególnego, o swoich dzieciach. (...) Zachęcam cię do rozwijania przyjaźni ze „starszą kobietą”, która może ci pomóc i dodać otuchy.”
    Czy moje usta są taktowne i ciche jeśli chodzi o jakiekolwiek trudności? Czy mam wsparcie w jakiejś doświadczonej w macierzyństwie kobiecie?

„Bóg poprzez Swoje Słowo, w Swojej mocy, i przez Swoją łaskę- On dostarcza nam wszystkiego, aby wykonać co On nakazuje.(…) On jest tym, który sprawia, że nasze serca są radosne, hojne, ofiarowujące, szczęśliwe i ciche; uzdalnia nas do skupienia się i wprowadzenia w życie naszych priorytetów; zapewnia nam wszystko, co jest potrzebne by przejść dodatkową milę i matkować w sposób, w jaki On chce.”

  • Jaki mam obraz swojego macierzyństwa? 
      
  • Czy moje serce jest wypełnione matczyną miłością? Czy jestem czułą matką, miłośniczką dzieci? Czy kocham swoje dzieci, jak Bóg- bezwarunkowo, mimo wszystko, bez względu na nic? 
     
  • Czy postrzegam moje dzieci jako coś więcej niż tylko obowiązki- jako osoby, z którymi chcę przebywać, świetnie spędzać czas, bawić się? 
     
  • Czy zarażam się wizją Bożego planu dla moich relacji z dziećmi i dla sposobu w jaki mam wylewać na nie miłość? 



    ***
     

Na spotkaniu będziemy też robić jesienną zbiórkę dla Sióstr, proszę przynieście ze sobą coś do skarbonki:)








SPOTKANIE 25 września 2019


Myśli i pytania do dziesiątego rozdziału "Serce, które wiernie się modli”:




„Matczyna nauka i oddanie [dostarczają]… pierwszego przekazu religijnego wykształcenia, uroczystego poświęcenia na służbę Bogu, [oraz] powtarzającą się i gorącą modlitwę w jego imieniu. Jej dziecko jest nie tylko jej potomkiem; jest ‘synem jej ślubów’, tym, na którego wylała swą najbardziej żarliwą pobożność.”


„Tylko Bóg może uczynić to, by nasze dzieci miały wiarę. Zatem nie mamy się gdzie udać, jak tylko do Boga, z tym gorącym pragnieniem dla naszych dzieci. (…) Modlenie się jest wszystkim, co ty i ja możemy zrobić.”


„Naprawdę, usilna i skuteczna modlitwa prawej matki wiele może zdziałać u Boga (Jk 5,16)! To jest Boże zadanie by działać w sercach naszych dzieci, lecz naszym zadaniem jest uczynić Jego standardy standardami naszego serca, a następnie żyć zgodnie z tymi normami”


„Musimy być oddane, aby prowadzić pobożne życie, ponieważ dusza każdego dziecka- jest w to zaangażowana! Radośnie dążmy do prawego chodzenia- do prawego życia- tak, abyśmy mogły skutecznie modlić się za nasze dzieci!”


  1. Jak postrzegam zadanie od Boga dla mnie, aby modlić się za moje dzieci? Jak modle się za nie? Czy gorliwie i wytrwale? Czy oddałam/ poświęciłam swoje dzieci Bogu w swoim sercu i modlitwach?

  1. „Gdybym w mym sercu zamierzał nieprawość, Pan by mnie nie wysłuchał.” (Ps 66,18) Czy uważam, że moje grzechy, niedoskonałości mogą przeszkodzić w tym, by Bóg „wysłuchał” mojej prośby za dzieci? ( Jaki mam obraz Boga w sercu?)
  1. Czy mam jakiś wzór- osobę, którą naśladuję, lub chciałabym naśladować w modlitwie za dzieci?
  1. Czy proszę Boga o wizję dla moich dzieci? A może już znam tą wizję? Ku czemu je kierować, jak je wychowywać, jak pomagać im się rozwijać? Jak pomagam dzieciom, by podążały drogami Pana?
  1. Czy jestem oddana zabieraniu dzieci do kościoła, by były wystawione na prawdę i kontakt z Bogiem, niezależnie od tego ile mnie to kosztuje? Czy rozmawiam z dziećmi o Mszy niedzielnej z ochoczym oczekiwaniem? Czy przygotowuje się do świętowania niedzieli wcześniej?


  1. Czy potrafię spojrzeć w przyszłość i wyobrazić sobie wpływ, jaki na moje dzieci, będą miały moje codzienne decyzje by je kształcić w pobożności?

SPOTKANIE 19 czerwca 2019


Czytamy 9 rozdział: Serce, które ceni sobie bycie matką. 
 
„Jako matki, nie możemy przekazać czegoś, czego nie posiadamy, zatem jest konieczne, abyśmy pielęgnowały zagorzałą pasję dla Bożego Słowa i mądrości w naszych sercach. Czy uważasz Jego prawdę za skarb, przechowując ją w swoim sercu (Ps 119,11)? Czy każdego dnia poświęcasz czas, by napełnić nią swoje serce i umysł- oraz serca i umysły swoich dzieci? Czy zobowiązujesz się oddać Bożemu Słowu panującą pozycję w swoim domu i życiu rodzinnym? Jakie kroki podejmujesz, aby zagwarantować swojej rodzinie regularny czas na naukę, czytanie i studiowanie, dyskutowanie, zapamiętywanie, a nawet recytowanie Biblii?”

„Niechaj słowa te, które ja ci dziś nakazuje, będą w twoim sercu. Będziesz je wpajał w twoich synów i będziesz o nich mówił, przebywając w swoim domu, idąc drogą, kładą się i stojąc.” 

A teraz pytania:
 
1. Czy mam pasje/ trwałe zamiłowanie do Bożego Słowa, by dzielić się nią, przekazać jej owoce naszym dzieciom? Czy mam świadomość, że moje osobiste podejście do Bożego Słowa ma znaczenie dla zbawienia i dla wieczności naszych dzieci?
 
2. Czy „solę”- napełniam nasze dzieci nieustannie Bożą mądrością- Bożą prawdą, Jego zasadami, wskazówkami do podejmowania decyzji, praktyką opartą na Biblii?
 
3. Jak wygląda moje chodzenie za Bogiem? Co Bożego widzą nasze dzieci we mnie? Czy odnoszę każdą nawet najdrobniejszą sprawę do Boga? Czego uczę nasze dzieci?
 
4. Czy znajduje/ znajdę czas w naszym codziennym zabieganym życiu na zgłębianie Bożego Słowa i uczenie Go dzieci? Czy mówię, będę mówić dzieciom o Panu nieustannie? Czy rozpoznaję swoją rolę matki jako kaznodziejki, rolę nauczania i przekazywania biblijnej prawdy przy każdej okazji?

 

W temacie rodzicielstwa i macierzyństwa:

SPOTKANIE 15 maja 2019

W kwietniu rozważamy rozdział: Serce, które kocha cz.2. 

Na początku kilka myśli z tego rozdziału, a następnie pytania:


„Drogie panie, nigdy nie przegapcie okazji pobłogosławić swojego męża publicznie ( nie zapomnijcie pobłogosławić go również na osobności).” „Miłość nie plotkuje.” Błogosławienie męża publicznie i na osobności jest jednym ze sposobów siania w twoim sercu ziaren miłości do niego.
Żona, która kocha męża to żona, która się modli, planuje, przygotowuje, zadowala, chroni, kocha fizycznie, reaguje pozytywnie, a potem modli się jeszcze bardzie. Serce, które kocha, to serce, które planuje.
„Niech żona sprawi, że mąż będzie się cieszył na powrót do domu.”
  1. Co dla mnie znaczy „Król jest/będzie w swoim zamku” w odniesieniu do mojego męża? Czy przygotowuje się codziennie dla męża? Jak? (czy przygotowuje dom, swój wygląd, wygląd i nastawienie dzieci, słowa powitania?
  2. Jak lubi być witany mój mąż, co jest dla niego i dla mnie ważne w tym momencie powitania? Pytanie do męża- co sprawi, że będziesz się cieszył na powrót do domu? Jakie są moje słowa powitania męża?
  3. Jak sprawiam radość mojemu mężowi? Jak mogłabym jeszcze bardziej? Co lub mój mąż, a czego nie lubi?
  4. Jak dbam o czas tylko dla męża? Czy przyjmuje zasadę: gdy mój mąż jest w domu ja również jestem w domu? Czy uważam, że czas spędzony z mężem jest dla mnie najlepszym czasem (tak/ nie, dlaczego)? Czy muszę chronić czas ze swoim mężem? Przed czym?
  5. Jak często odpowiadam mężowi pozytywnie? Jak odbieram porównanie z „kanapką”, czy chcę ją „przygotowywać”, czy widzę w niej szanse na poprawienie relacji małżeńskiej?

SPOTKANIE 10 kwietnia 2019

Czytamy rozdział: "Serce, które kocha cz.1". Oto cytat przewodni i pytania :



„Mądrze jest sprawdzać swoje priorytety…Mądra kobieta pamięta, że zacznie i skończy jako żona.”

  1. W jaki sposób kocham męża? Jak się o niego troszczę, czy cieszę się nim, lubię go i cenię, chcę z nim przebywać bardziej niż z innymi?
  2. Czy w sposób praktyczny odzwierciedlam to, że relacja z mężem jest dla mnie najważniejszą ludzką relacją? Jak poświęcam mu czas? Ile uwagi i zainteresowania mu poświęcam? Czy mój mąż wie i czuję, że jest dla mnie Numerem Jeden? Czy rozmawiam z mężem, czy tylko mówię do niego?
  3. Czy rozpieszczam swojego męża? Czy modlę się za niego codziennie? Czy naprawdę inwestuje swój czas, swoje serce, życie w modlitwę za męża? Czy codziennie planuje zrobić coś dla męża (np. obiad, uczynki życzliwości, chwile we dwoje)?

SPOTKANIE 13 marca 2019

W marcu rozważamy kolejny rozdział: Serce, które jest uległe:
1."[...] głową każdego męża jest Chrystus,a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg" 1Kor
"Żony poddajecie się mężom swoim jak Panu" Ef 5,22
Czy ofiarowuję swojemu mężowi dar przywództwa poprzez swoją uległą postawę serca? Czy doświadczam słuszności jaka przychodzi z powzięcia decyzji,aby podążać za Bożym planem dla małżeństwa?

2. Czy traktuję swojego męża tak, jakbym traktowała samego Chrystusa?
"Żona niechaj poważa męża swego" Ef 5,33
Czy proszę męża o zrobienie czegoś, czy mówię mu, że ma coś zrobić? Czy zatrzymuję się, patrzę i słucham go, gdy do mnie coś mówi? Czy wypowiadam się o nim z szacunkiem?

3. Czy reaguję na słowa i czyny męża pozytywnie?

SPOTKANIE 13 lutego 2019


A oto pytania do kolejnego rozdziału: "Serce, które służy":
  1. Czy widzę siebie w moim małżeństwie, jako zawodnika, będącego częścią drużyny, wolnego od jakiejkolwiek rywalizacji w działaniach, myślach, czy też pragnieniach? Czy solidnie stoję za mężem, wspierając go, by jego zwycięstwo było możliwe? Czy raczej rywalizuje z mężem (w czym , dlaczego)?
  2. Czy mój mąż to moja kariera? Czy pomaganie mężowi jest pierwszą troską mojego serca i głównym skupieniem mojej energii?
  3. Czy oddałam/ chcę oddać swoje życie i serce, by wypełniać Boży plan dla żony (plan pomagania, a nie utrudniania wykonywania zadań mężowi)? Czy pytam/chcę pytać codzienne męża: „co mogę dla ciebie zrobić?”
      Zadania:
  • W jaki sposób (3 rzeczy) mogę jeszcze bardziej pomagać mężowi? (można zapytać męża;)
  • Napiszę/zaktualizuje modlitwę- zobowiązanie pomagania mężowi, reagowania ze zrozumieniem i miłością na jego nature, współpracy z nim w wypełnianiu Bożego planu. (oczywiście, jeśli jest gotowość na to- wszystko w wolności;)

SPOTKANIE 16 stycznia 2019

Na tym spotkaniu rozważałyśmy rozdział: "Serce które jest posłuszne" z książki Elizabeth George pt. "Kobieta według Bożego serca".
Poniżej pytania do rozdziału.

  1. Na ile jestem jak Dawid: chętna do posłuszeństwa Bogu, służąca Mu, podążająca za Bożą wolą, skoncentrowana na Bogu (a nie na sobie), pokornie zależna od Boga, ufająca Mu i regularnie uznająca, że „Pan jest mocą mojego życia”? Czy pragnienie Boga jest moim pragnieniem?
  2. Bóg mówi nam: „Czujniej niż wszystkiego innego strzeż swego serca, bo z niego tryska źródło życia!” (w innym tłum.: Z całą pilnością strzeż swego serca, bo życie ma tam swoje źródło.). (Prz 4, 23) Co znaczy dla mnie „strzec czujnie swojego serca”?
  3. Co robię w sytuacjach, w których nie wiem co jest słuszne, co jest dobrą rzeczą/ rozwiązaniem? Co znaczy „wiedzieć” co jest dobrą rzeczą?
  4. W jaki sposób walczę z grzechem w swoim sercu? Czy napominam siebie samą (np.”przestań to robić”)? Jak często robię rachunek sumienia? Czy spowiadam się regularnie? Czy jednam się z ludźmi- przebaczam i proszę o przebaczenie?

niedziela, 9 grudnia 2018

SPOTKANIE 12 grudnia 2018

Kochane Żony!
Najbliższa środa (12.12), to czas ostatniego naszego spotkania w tym roku kalendarzowym. Spotykamy się o 17:30 w Fundacji Evangelium Vitae - w sali na Pomorskiej.

Będziemy się dzielić rozważaniami z trzeciego rozdziału: Serce oddane modlitwie.

Poniżej pytania:
  1. "Jak wielbłąd klęka przed swym panem, aby ten zdjął z niego ładunek, tak klęknij i pozwól Panu zdając twój ciężar." Jakie są moje ciężary dziś/ w ostatnim czasie? Czy jestem gotowa oddać je Panu?
  2. Czy w mojej modlitwie jest miejsce na wyznawanie grzechów przed Panem? Czy pytam się siebie, stając przed Bogiem: czy to, co robię/ chcę zrobić/ powiedzieć jest prawdziwe, uprzejme, pomocne?
  3. "Nie podejmuj żadnej decyzji bez modlitwy." Jakie kryteria biorę pod uwagę podejmując decyzje? Czy podejmuje decyzje w sposób duchowy, czy fizyczny? Czy mam taką dojrzałość, że pełnię/ chcę pełnić wolę Bożą z radością? Czy raczej się jej obawiam i nie chcę zrezygnować ze swoich planów i wizji? Jakie są we mnie uczucia, kiedy myślę: "pełnić wolę Bożą"?
Dodatkowe, jeśli ktoś chce:
  • Policz swoje błogosławieństwa, jedno po drugim.
  • Czy służę modlitwą? Gdzie? W jaki sposób? Czy widzę jej owoce?
  • Panie czy widzisz jakieś braki w moim chrześcijańskim życiu?

poniedziałek, 19 listopada 2018

SPOTKANIE 21 listopada 2018

godzina 17.30 Fundacja Evangelium Vitae (sala św. Anny), ul Rydgiera, Wrocław 



Pytania do rozdziału 2 z ksiażki "Kobieta według Bożego serca":

  1. "im większa część twojego dnia- twojego życia- jest spędzona w wyciszeniu, na refleksji, na modlitwie, [na uczeniu się}, na planowaniu, przygotowywaniu, tym większe będą: efektywność, wpływ i moc tej części życia, którą ukazujesz." "Nasza efektywność dla Pana wymaga mądrych decyzji dotyczących czasu." "Musimy mówić 'nie' nie tylko rzeczom złym i grzesznym, ale również rzeczom przyjemnym pożytecznym i dobrym, które mogłyby utrudnić i zablokować nasze wyższe obowiązki i główną pracę. Jakie są te 'przyjemne, pożyteczne i dobre rzeczy' w twoim przypadku?"
  2. Rozwijaj nawyk zbliżania się do Boga. Czy i jak znajdujesz czas na najważniejszy związek twojego życia- na relacje z Bogiem? Gdyby ktoś cie zapytał o opisanie dzisiejszego porannego czasu wyciszenia, co byś odpowiedziała?
  3. Zaplanuj swój osobisty czas na zbliżenie się do Boga. Rozważ jaki rodzaj skupienia byłby idealny dla ciebie? Jakie elementy sa potrzebne, aby był to wartościowo spędzony czas? (Kiedy? Gdzie? Jakie pomoce?)
  4. Miej marzenia o byciu kobietą według Bożego serca. Opisz kobietę, jaką chcesz zostać duchowo w ciągu roku? I za dziesięć lat.

SPOTKANIE 17 października 2018


godzina 17.30 Fundacja Evangelium Vitae, ul Rydgiera, Wrocław


Pytania do rozdziału 1 książki "Kobieta według Bożego serca":
1. Czy kieruje swój umysł i serce do góry? Czy dostosowuje swój punkt widzenia do Bożego- wiecznego punktu widzenia? Co mi w tym pomaga, a co przeszkadza?
2. "Niewiele zaś potrzeba, bo tylko jednego, Maria bowiem dobrą cząstkę wybrała, która nie bedzie jej odjęta" Łk 10,42 Czy każdego dnia wybieram "jedyna", konieczną rzecz, aby przeżyć ten dzień dla Boga? Czy pozwalam dniom "uciekać", bez oddania ich w Najlepsze Ręce?
3. Jak w konkretach wygląda moje pielęgnowanie serca oddanego Bogu? Jak kocham Boga, wielbię Go, chodzę z Nim, służę Mu i czekam, aby przebywać z Nim w wieczności?
4. "Maria postawiła uwielbienie na szczycie swojej lisy rzeczy do zrobienia. Nauczyła się, że nic nie może zastąpić czasu spędzonego w Bożej obecności." Czy potrafię rozpoznać priorytety w moim życiu- w każdym dniu, tyg., mies.? Czy mam świadomość wagi czasu spędzonego z Bogiem? Czym jest dla mnie ten czas? Jak o niego dbam? Jaka jestem po takim spotkaniu?
5. Jakich ja dokonywałam/ dokonuje wyborów, które świadczą o sercu oddanym Bogu? Jakie to przyniosło/ przynosi owoce?
6. Zadania do tego, jak stać sie kobietą oddaną Bogu, by On mógł rozpalić serce każdej z nas:
  • Wybieraj Boże drogi przy każdej okazji. Powinnyśmy konsultować z Bogiem każdą naszą decyzję, każde słowo, każdą myśl lub odpowiedz. Zanim zareagujesz pomódl się: "Boże, co chciałbyś, abym...?" Trwaj w bojaźni Bożej; respekt przed Bogiem to konieczność dla kobiet wg Bożego serca.
  • Poświęcaj się Bogu każdego dnia." Codziennie, zdecydowanie i słyszalnie poświęcaj siebie Bogu." Oddaj Bogu swoje życie, swoje ciało, swoje zdrowie ( lub jego brak), swojego męża, każde dziecko, swój dom, wszystko co posiadasz.
  • Pielęgnuj gorące serce. Nasze serce dla Boga powinno być jak gotujący sie garnek. Nasze serce powinno być scharakteryzowane przez Boże i intensywne emocje oraz pasję dla naszego Pana.

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Jeszcze tego nie wiesz? Słowa, które zmieniają życie…

Książka autorstwa Ks. Piotra Śliżewskiego - redaktora portalu ewangelizuj.pl 

Jeszcze tego nie wiesz?
Słowa, które zmieniają życie…



Ta książka jest swego typu kierownictwem duchowym. Co przez to rozumiem? Ma ona konkretny cel i dynamikę. Napisałem ją po to, by zaprosić Ciebie do głębszej relacji z Panem Bogiem. Nie ograniczyłem się tylko do założeń typu: „kup, przeczytaj i jako o wiele mądrzejszy odłóż ją na półkę”. Nigdy w życiu! Ta książka ma rozpocząć nowy rozdział w Twojej relacji ze Stwórcą – głębsze spojrzenie na to, co Bóg chce Tobie przekazać. Dlatego zachęcam do konfrontowania się z każdym z rozważań. Poniekąd są one autonomiczne i można je przeczytać bez zaplanowanej systematyki, lecz o wiele korzystniejszym wydaje się opracowanie jakiejś „taktyki”. Proponuję trzy podejścia… o których dowiesz się z książki:-)
                              - Autor 


Spotkanie żon - 10 stycznia 2018

Spotkanie żon - 10 stycznia 2018

Pytania do rozdziału XVI (ostatniego)
"John i Catherine: odnalezienie wiary. Jak wpłynąć na męża niewierzącego lub obojętnego duchowo."

  1. „Jeżeli twój mąż jest słabszy od ciebie pod względem duchowym, twoim zadaniem jest znoszenie jego błędów tak, by go budować, nie niszczyć. Zamiast zakładać najgorsze, mobilizuj go, by starał się ze wszystkich sił.”
    Jak mobilizuje mojego męża?
  1. „Jak kocham swojego męża? Zadaj sobie to pytanie z pokorą i modląc się, a nie z pretensjami i narzekaniem.”
  1. „Jeżeli stwierdzasz, ze w twoim małżeństwie nie ma równowagi duchowej, możesz spodziewać się,z e największa pokusą dla ciebie będzie pycha”.
    Czy mam świadomość swojej pychy? Jak z nią walczę?
  1. „Catherine była zaskoczona tym, jak Bóg wszystko świetnie zaaranżował.”
    Czy umiem CIERPLIWIE CZEKAĆ modlić się, czy raczej biorę sprawy w swoje ręce (nalega, zmuszam, naciskam)?
  1. Jakie są dobre strony mojego małżeństwa? Czy się na nich koncentruję, czy raczej na tych złych?
  1. Kiedy ostatni raz udało mi się skoncentrować na tym co pozytywne w moim mężu/w naszym małżeństwie?
    Jak często mi się to udaje? Codziennie, raz w tygodniu, raz na miesiąc?
  1. „Jak się zachowasz w obliczu rozczarowania swoim mężem? Czy pozwolisz by toksyczna mieszanka zgorzknienia, uraz i złości powoli zatruwała twój dom, czy też wybierasz przebaczenie, oparcie się na Bogu i skoncentrowanie się na kochaniu męża – zamiast martwienia się czy jesteś odpowiednio kochana?”
    Czy umiem pokonać rozczarowanie mężem?
  1. Co mi się podoba w moim mężu? „Pomyśl o jednej-dwóch rzeczach, które najbardziej lubicie robić razem.”
  1. „Nawet jeżeli w sensie duchowym doszłaś dalej niż twój mąż, nadal jesteś w drodze. Wszyscy jesteśmy.”
    Czy pracuję nad sobą jako żona? Czy posuwam się do przodu na drodze do Nieba?
  1. Czy umiem oddać mężowi ster, mimo, ze wiem o jego niedoskonałościach? Czy umiem pozwolić mu być przywódcą – zgodnie z jego męską naturą?

Spotkanie żon - grudzień 2017

Spotkanie żon - grudzień 2017

Pytania do rozdziału XV
"Ken i Diana: romans przez internet. Jak odzyskać męża, który błądzi."
  1. Czy mąż (po Bogu) jest dla mnie rzeczywiście na pierwszym miejscu, przed dziećmi, pracą, domem itp.?
  2. Czy rzeczywiście rozmawiamy ze sobą? Czy i jak dbam o drobiazgi, które przybliżają mnie do męża? Przyjrzę się moim drobnym decyzjom, które podejmowałam w ostatnich miesiącach. - Czy świadomie zbliżam się do męża, czy oddalam?
  3. Czy RAZEM budujemy strefy wspólnych zainteresowań, czy żyjemy osobno? Jakie mamy wspólne zainteresowania? Jakie są zainteresowania mojego męża, w których ja uczestniczę? W które z jego pasji mogłabym się jeszcze włączyć? (czy jest chociaż jedna taka rzecz?)
  4. Jak mogę ponownie zaufać mężowi, który zbłądził?
  5. Jakie refleksje przychodzą mi na myśl w związu z tymi dwoma fragmentami Pisma Świętego:
1 P 3, 1-2 Tak samo żony niech będą poddane swoim mężom, aby nawet wtedy, gdy niektórzy z nich nie słuchają nauki, przez samo postępowanie żon zostali [dla wiary] pozyskani bez nauki,  gdy będą się przypatrywali waszemu, pełnemu bojaźni, świętemu postępowaniu.
Rz 15,1-2 A my, którzy jesteśmy mocni [w wierze]1, powinniśmy znosić słabości tych, którzy są słabi, a nie szukać tylko tego, co dla nas do­godne. Niech każdy z nas stara się o to, co dla bliźniego dogodne - dla jego dobra, dla zbudowania.

Spotkanie żon - listopad 2017

Spotkanie żon - listopad 2017

Pytania do rozdziału XIV
"Czysta miłość. Cementowanie uczuć twojego męża i ochrona jego duchowej integralności"

  1. Miłość fizyczna małżonków – dar czy ciężar?
  2. Pożycie seksualne nie dotyczy tylko mnie i męża, ale również jest to kwestia relacji męża z Panem Bogiem. W tym kontekscie - czy potrafię pomagać mężowi wypełniać Boże wezwanie do czystości - poprzez fizyczne zbliżenie - wspaniałomyślnie, z entuzjazmem i pomysłowo, czy raczej niechętnie, z oporami i z poczucia winy.
  3. Jak odmówić mężowi zbliżenia, aby go nie zranić, aby nie poczuł, że odrzucam w danym momencie tylko akt małżeński, a nie jego samego jako osobę?
  1. Co najbardziej poruszyło mnie w tym rozdziale?
  2. Jakie refleksje przychodzą mi na myśl w zwiazku z poniższymi hasłami:
      • Święty seks – poczucie bliskości, wzmocnienie związku, wzajemna radość i szacunek
      • Małżeństwo jest jak zupa – mnóstwo zmieszanych razem składników – danie które trzeba zjeść w całości
      • Boży Plan wzywa mnie i mojego męża do seksualnej wierności i lojalności, a także do seksualnej hojności i służenia.
      • Mimo różnych poziomów pragnień, Bóg stworzył akt małżeński i pobłogosławił nasz związek!

Spotkanie październik 2017

Spotkanie październik 2017

Pytania do rozdziału XIII "Biologia zapracowanego mężczyzny. Jak pomóc mężowi stawiać rodzinę na pierwszym miejscu."

  1. Czy rozumiem męską naturę – potrzebę podejmowania wyzwań, osiągania sukcesów, bycia zdobywcą, bohaterem?
  2. Czy potrafię go afirmować za to, czy raczej „tłamszę” tę naturę?
  3. Kiedy ostatnio udało mi się zamienić narzekanie na męża w pracę na jego rzecz?
  1. Postaw się w roli męża i zadaj sobie takie pytania: Jak to jest być moim mężem?
    Jak to jest słyszeć co mówię?
  2. Jak mogłabym uczynić życie męża przyjemniejszym?
  3. Czy potrafię hojnie obdarowywać męża „darem śmiechu”? Czy sprawiam, że nasz dom jest miejscem radości?
  4. Czy potknięcia, niepowodzenia mojego męża potrafię obrócić w żart, potraktować jak błahostkę? Czy raczej zawstydzam go w takich sytuacjach?

niedziela, 24 września 2017

Spotkanie wrzesień 2017

Pytania do rozdziału  XII "Jak pomóc mężowi bardziej zaangażować się w dom?"

1. Zadaj mężowi pytanie: "Czy jest coś, co chciałbyś, abym robiła, a czego nie robię".
2. Jakie uczucia towarzyszą mi przy zadawaniu tego pytania, przy takim postawieniu sprawy? Czy jestem otwarta by spełnić prośby męża, nawet jeśli mnie one bulwersują?
Czy potrafię poddać się mężowi mimo jego wad?
3. Jaki nastrój wprowadzam w domu? Czy chciałabym być witana w domu tak, jak ja witam męża?
4. Co mogę zrobić, aby mąż wracał do domu chętnie, aby tęsknił za mną, za domem, za rodziną? (Co ja sama mogę wymyślić w odpowiedzi na "magiczne pytanie" z punktu nr 1)
5. Czy potrafię powiedzieć otwarcie mężowi o moich zranieniach, których doświadczam z jego powodu, (albo o moich oczekiwaniach)? Jaki efekt przynosi taka rozmowa?
6. Jak sformułować mężowi swoje oczekiwania (np że czuję się zostawiona sama sobie w sprawach domu, dzieci lub inne) tak, aby nie zrzędzić, nie narzekać, by nie być odstręczającą?
7. Jak ja zbliżam się do męża, skoro chcę, by on zbliżał się do mnie?

poniedziałek, 19 grudnia 2016

PO(MOC)

Może i w Tobie po przeczytaniu rozdziału 6 z książki "Cenniejsza niż perły" zrodziło się pytanie, że co, że niby ja (spracowana żona/mama, wykonująca swoje obowiązki, pracująca/ lub będąca w domu z dziećmi- robiąca zakupy, gotująca, sprzątająca, piorąca... mam być jeszcze pomocą dla swojego męża? Może nawet, tak jak ja, poczułaś wewnętrzny sprzeciw i opór... A jednak taka jest Boża wola dla małżeństwa... Być pomocą dla swojego męża. Po chwili namysłu dotarła do mnie przedziwna złożoność tego słowa. Moja pomoc mężowi to nie moja słabość i uniżenie, czy nawet poniżenie. To moja MOC, w tym, że pomimo różnych spraw umiem jeszcze dostrzec słabość i trudy mojego męża, to, że mogę mu być potrzebna do szczęścia. 

Takie myśli po dzieleniu na grupce zebrałyśmy

Do pyt 1: Czy zauważam trudy męża? W jaki sposób go wtedy wspieram?
- dziękuję za zwyczajne rzeczy typu: zmywanie, zakupy
- wykazuję zainteresowanie gdy widzę, że jest zmęczony. Pytam wtedy czego potrzebuje. Jeśli nie może zrealizować tego, co chciałby np. tygodniowego wyjazdu w góry, to pomysł na to żeby choć jakąś namiastkę tego mógł zrealizować
- prowadzę wydatki tak, by nie czuł się kimś od zarabiania pieniędzy
- pozwalam na wyjazd w góry na jeden dzień w miesiącu
- doceniam go za to, że zajmuje się dziećmi, a mi pozwala odpocząć
- doceniam, że robi większe zakupy
- doceniam, że mogę wyjść podczas, gdy on zajmuje się dziećmi
- widzę jeszcze dużo pracy przed sobą. Widzę że trud męża jest o wiele większy od mojego
- rozmawiam z mężem o jego trudach, wychodzę naprzeciw, ofiaruję pomoc np. daję czas na wypoczynek po pracy 
- staram się modlić za męża w trakcie podróży, pracy, za jego pracę,
- piszę smsy w trakcie pracy, pytam, staram się o żywe zainteresowanie 

Do pyt 4: Jakie jest biblijne przesłanie słowa poddanie? Jakie role przypisał Bóg kobiecie, a jakie mężczyźnie w małżeństwie?

- poddanie nie oznacza niższości
- skoro Bóg pomaga to czemu ja mam nie pomagać?
- Jezus był poddany rodzicom, choć był Bogiem 
- czasami bardziej świadomie i nie oczekując niczego pomagamy innym osobom
- nie czekać aż mąż prosi o pomoc tylko inicjować pomoc
- kontekst poddania jest wzajemny
- poddanie żony jest najskuteczniejszym sposobem wpływania na męża 
- nie jest łatwo poddać się osobie niedoskonałej
- gdy wzór z domu mamy robiącej wszystko za wszystkich to szukanie równowagi
- uczenie dziecka by doceniało trud mamy i taty
- codziennie pytać, co mogę zrobić żeby pomóc mężowi
- mąż się zmieni, kiedy pozwolisz mu być głową rodziny, ze mnie ściąga to odpowiedzialność, a mężowi pozwala czuć się ważnym
- dziękowanie to wyraz poddania, towarzyszy temu uczucie poniżenia
- nie wystarczy być na zewnątrz poddanym, trzeba pracować nad tym
- dobrze mi z posłuszeństwem wobec męża, z jego pomysłami
- mąż może się rozwijać
- oddaję mężowi coś co mu przychodzi trudniej, mimo że mi przychodzi to samo łatwiej
- lepiej spokornieć

czwartek, 17 listopada 2016

Nierealne

Tematem przewodnim naszego spotkania było dzielenie się tym, czym w ostatnim czasie nasi mężowie nas zaskoczyli i nasza wdzięczność wobec nich a także odpowiedź na pytania:


W jaki sposób patrzysz na działanie męża? Czy zakładasz jego dobrą wolę, jego dobre intencje? Czy używasz bezpośredniej komunikacji i mówisz otwarcie czego od niego oczekujesz?
Słuchając Marka Gungora uświadomiłam sobie, że chcę zrobić z mego męża kobietę (żeby robił kilka rzeczy na raz, wszystko ogarniał, był taki jak ja, żeby słuchał mnie, kiedy coś robi). Zobaczyłam, że on jest kimś innym i to, że nie postępuje jak ja, nie oznacza, że nie ma ma dobrej woli, bo on po prostu jak coś robi, to nie jest w stanie słuchać, ani tym bardziej pamiętać o czym ja mówiłam. 
Jak mam wątpliwość co do intencji mojego męża staram się rozmawiać i wyjaśnić dlaczego tak postępuje.
Trudno mi jest ufać mężowi i zakładać jego dobrą wolę, chociaż on jest tym mężczyzną jakiego chciałam mieć także pomimo tego, że wiem że chce dobrze i działa z dobrą myślą o naszym małżeństwie. Widzę, że to jest mój problem, pozwolić mężowi być sobą i  nie mieć o to pretensji.
Pomaga mi myśl, że ja mam potrzeby, ale mój mąż także ma swoje i może mieć swój pomysł na ich zaspokojenie.
Bezpośrednia komunikacja nie jest nakazem czy rozkazem tylko pytaniem. A pytanie zakłada możliwość odmowy z drugiej strony na moją prośbę, ale równocześnie otwiera szansę na zrozumienie swoich potrzeb. Czy też nawet zakomunikowanie ich.



Jakie masz oczekiwania wobec męża, które z nich są nierealistyczne? Czy jesteś w stanie je odrzucić, a wraz z nimi urazy i zgorzknienie?
Takie to prawdziwe mieć względem współmałżonka oczekiwania, ale żeby były one nierealne? Tzn które są i wiesz, że nie on nie jest w stanie spełnić, a i tak co jakiś czas się ich uczepiasz i nimi karmisz zatruwając swój spokój serca i być może pokój w waszych relacjach.
Masz takie?
Aby mój mąż pracował i jednocześnie był z nami w domu.
Aby mój mąż kupił dom, bez potrzeby mojego powrotu do pełnoetatowej pracy.
Aby mąż zaraz po powrocie z pracy zajmował się dziećmi.
Żeby mąż mówił co u niego, chociaż wiem, że jest małomównym introwertykiem.
Żeby mąż robił wszytko idealnie, tak jak ja bym chciała.
Żeby wysłuchiwał wszystkich moich próśb i potrzeb.
Żeby był domyślny.
Żeby był tym kim ja sama nie umiem, czy też boję się być. Był bardziej... przedsiębiorczy, optymistycznie nastawiony do życia...

O co mogłabyś poszerzyć listę?
Które z oczekiwań są Tobie bliskie? Jak się ich wyzbyć ze swojego życia? Czy sama ich świadomość wystarczy? 


Czy okazujesz swojemu mężowi szacunek? W jaki sposób? Czy ofiarowujesz mężowi to, co Bóg daje Tobie?
Czyli jak męża docenić, zauważyć jego osiągnięcia, ofiarować zachętę?
Okazuję szacunek poprzez poleganiu na jego prowadzeniu naszej rodziny i umiejętnościach. 
Dostrzegam, że nawet pomimo moich starań bycia dobrą żoną, nie jestem w stanie zaspokoić mojego męża, bo to jest w nim,ale nie zwalnia mnie to od zadawania sobie pytania: jak ja pracuję nad okazywaniem mu miłości? Nie chcę go ranić bardziej znając jego zranienia.
Szanuję mojego męża w ten sposób, że przerywam moje domowe czynności i witam męża w drzwiach. Podnoszę i buduję jego autorytet w oczach dzieci. Jestem wdzięczna przy dzieciach.Używam słowa proszę i zwrotów Kochanie, Skarbie. Pozwalam mężowi na jego pasje i odpoczynek w taki sposób jaki go relaksuje. 
Daję mężowi czas na odpoczynek po pracy.
Koryguję moje spojrzenie, chcę patrzeć na mojego męża we właściwy sposób, czyli tak, jak Pan Bóg patrzy na niego, z przebaczeniem, ciepłem i miłością.